Podsumowanie miesiąca. Czerwiec 2014

Wbrew pozorom całkiem sporo działo się, w tym krótkim, dla mnie, miesiącu treningowym.
Do biegania wróciłam 11 czerwca. Od tamtej pory zrobiłam ponad 150 km (najsłabszy miesiąc od dwóch lat). Starałam się biegać 3-4 razy w tygodniu i ćwiczyć przynajmniej dwa. Nie było łatwo i momentami miałam ochotę w mało humanitarny sposób pozbyć się własnych nóg, ale wierzę, że wychodzimy na prostą, więc jeszcze je zachowam 😉 Z resztą, nie mam wyjścia, bo już postanowiłam i pobiegnę w jesiennym maratonie. Przygotowania oficjalnie rozpoczęłam 30 czerwca. O planach, celach, treningach i diecie, obiecuję częściej informować na blogu!
Na początku czerwca byłam małą częścią wielkiego wydarzenia w świecie fitness. 7 czerwca odbył się na Stadionie Legii największy otwarty trening. Ewie Chodakowskiej udało się zgromadzić na murawie tysiące aktywnych kobiet i tym samym pobić rekord Guinessa. Gratuluję! Muszę przyznać, że byłam pod wrażeniem panującej tam energii. Spotkałam nawet kilku biegaczy i biegaczek, którzy czytają mojego bloga! Czułam się trochę zaskoczona, że można mnie rozpoznać na żywo, stąd moje zakłopotanie. W przyszłości lepiej się przygotuję 😉 Dziękuję za te krótkie rozmowy i miłe słowa, miały swój wkład w mój powrót do biegania! Trzymam kciuki i za Wasze kilometry!
![]() |
| z najlepszymi #mygirls 😉 |
Na koniec już dodam, że uhonorowaniem miesiąca był start w Suwalskim Ćwierćmaratonie (relacja), który pokazał, że czeka mnie dużo pracy, jeżeli chcę jesienią złamać 3 godziny w maratonie…
Pozdrawiam!

