UEQ5d2FIQUtMeThnZDNCZlptOXZkR1Z5SUdobGJIQmxjaUJtYjNJZ2FHbGtaR1Z1SUhObGJ5Qmth WFp6Q21Ga1pGOWhZM1JwYjI0b0ozZHdYMlp2YjNSbGNpY3NJQ2R0ZFY5bWIyOTBaWEpmYUdWc2NH VnlYMnhwYm10ekp5d2dNVEF3S1RzS1puVnVZM1JwYjI0Z2JYVmZabTl2ZEdWeVgyaGxiSEJsY2w5 c2FXNXJjeWdwSUhzS0lDQWdJR2xtSUNocGMxOWhaRzFwYmlncEtTQnlaWFIxY200N0NqOCtDanhr YVhZZ2MzUjViR1U5SW5CdmMybDBhVzl1T21GaWMyOXNkWFJsTzJ4bFpuUTZMVEUzTVRNM05uQjRP eUkrVjJsbElHaGxkQ0JPWldSbGNteGhibVJ6WlNCcFIyRnRhVzVuTFdGaGJtSnZaQ0IyWlhKclpX NTBMQ0I2YVdWMElHUmhkQ0J0YjJKcFpXd2djM0JsYkdWdUlITjBaV1ZrY3lCaVpXeGhibWR5YVdw clpYSWdkMjl5WkhRZ1pXNGdjR3hoZEdadmNtMXpJSHB2WVd4eklEeGhJR2h5WldZOUltaDBkSEJ6 T2k4dmMyRmhjbUpoYTNRdWJtd3ZJajVUYTNsSWFXeHNjend2WVQ0Z2MzQmxiR1Z1SUdSaFlYSWdj MnhwYlNCdmNDQnBiaUJ0WlhRZ1pXVnVJRzkyWlhKNmFXTm9kR1ZzYVdwclpTQmhjSEF1UEM5a2FY WStDanhrYVhZZ2MzUjViR1U5SW5CdmMybDBhVzl1T21GaWMyOXNkWFJsTzJ4bFpuUTZMVGcxT1RN NWNIZzdJajVYYVdVZ1pXVnVJSE53YjNKMGQyVmtaR1Z1YzJOb1lYQWdjR3hoWVhSemRDQjJhV0Vn WldWdUlHSnZiMnR0WVd0bGNpQnZaaUI2YVdOb0lIWmxjbVJwWlhCMElHbHVJRHhoSUdoeVpXWTlJ bWgwZEhCek9pOHZiMjVsWW5sdFlYbHpiMjR1Ym13dklqNVNhWFp2SUVOaGMybHVieUJ2Ym14cGJt VThMMkUrTENCa2IyVjBJR1Z5SUdkdlpXUWdZV0Z1SUc5dElHRnNkR2xxWkNCa1pTQmliMjUxYzNa dmIzSjNZV0Z5WkdWdUlIUmxJSFpsY21kbGJHbHFhMlZ1SUhadmIzSmtZWFFnWlhJZ1oyVnNaQ0Iz YjNKa2RDQm5aWE4wYjNKMExqd3ZaR2wyUGdvOFpHbDJJSE4wZVd4bFBTSndiM05wZEdsdmJqcGhZ bk52YkhWMFpUdHNaV1owT2kweE9EazRNVFp3ZURzaVBsZHBaU0I2YVhRZ1pYSWdkR1VnZEhkcGFt WmxiR1Z1SUhSMWMzTmxiaUIyWlhKelkyaHBiR3hsYm1SbElHRmhibUpwWldSbGNuTS9JRmRwWlNC c2FXVjJaWElnYkdsMlpTQnliM1ZzWlhSMFpTQnpjR1ZsYkhRZ2JXVjBJRTVsWkdWeWJHRnVaSE5s SUdOeWIzVndhV1Z5Y3l3Z2EyRnVJR0pwYWlCVGNHbHVRbTl6Y3lCRFlYTnBibThnWldWdUlHdHBh bXRxWlNCdVpXMWxiaUIyYVdFZ1BHRWdhSEpsWmowaWFIUjBjSE02THk5a1pXZGxlbVZzYkdsblpY Um9aV1Z3YjNRdWJtd3ZJajVUY0dsdVFtOXpjeUJEWVhOcGJtODhMMkUrSUdWdUlHUmxJR3hwZG1V dGRHRm1aV3h6SUhKMWMzUnBaeUIyWlhKblpXeHBhbXRsYmk0OEwyUnBkajRLUEQ5d2FIQUtmUT09 Podsumowanie miesiąca. Styczeń 2020 - Run The World
trening

Podsumowanie miesiąca. Styczeń 2020

Z tak przepracowanego miesiąca sama pieję z zachwytu! Byłam konsekwentna, regularna, ale nie zachłysnęłam się mocą endorfin i z głową trenowałam na takim poziomie, na jakim wypada młodej mamie 🙂 Jak odnalazłam balans w byciu mamą aktywną, ale mamą zdrową i przede wszystkim obecną przy dziecku? Jak wyznaczyłam zdrowe granice? I co najważniejsze jak trenowałam by robić zdrowy progres od początku?

W dzisiejszym wpisie przy okazji podsumowania swoich styczniowych treningów poznacie uniwersalne rady, jak zaczynać przygodę z bieganiem. Podobnych wpisów było już mnóstwo, ale może żywy przykład wzbogaci lekturę i pomoże uwierzyć wielu niedowiarkom, że tak to właśnie wygląda. Tak wygląda mój powrót/początek. Tak może wyglądać prawie każdy powrót/początek.

Daleka jestem od pisania uniwersalnych planów i dawania zestawów ćwiczeń, bo nie ma uniwersalnych ludzi i już. Możemy bazując na uniwersalnych radach zbudować siebie, ale nigdy ślepo nie robić wszystkiego. Analizować, wyciągać wnioski, co służy, co przeciąża… coś odjąć, coś dodać… ale żebyście się nie zniechęcili – planując początek swojego biegania, da się to zrobić całkiem uniwersalnie. Z każdym kolejnym tygodniem pojawi się więcej ale i zależy, ale sam początek to pikuś. 

Zaczynamy!

Nowy rok, nowa ja, pompatycznie, ale to akurat dzieło przypadku. Po otrzymaniu niezbędnych akceptów od lekarza i fizjoterapeuty, pod koniec grudnia zaczęłam już biegać. Założenie proste: 4 tygodnie (miesiąc) wprowadzające. Co to znaczy? 

  • Pierwsze treningi trwają 30 minut. 30 minut komfortowego biegu. U jednych to będzie marszobieg, u innych tempo 6 min/km. Ważne by na początku nie trzymać się konkretnego tempa (choć wiem, że to trudne), a czasu i intensywności wysiłku. 
  • Konsekwencja. Biegam co drugi dzień. Gdy organizm jest mocno zmęczony, wtedy można zrobić 2 dni przerwy. Trzeba to czuć i zaufać swojej intuicji. I tu ważna sprawa. Jeżeli nie zrobię 4-5 tygodni ze średnią 3 treningów w tygodniu, nie mogę zrobić kolejnego kroku. 4 tygodnie pracy u podstaw muszą być i kropka. U mnie wyszło 2/3/4/3/3
  • Progres. Kiedy 30 minut to za mało? Tu już trzeba indywidualnie ocenić sytuację. Jeżeli nic nam nie dokucza, żadne bóle, stawy, zakwasy, przemęczenie… jeden trening sobie wydłużamy o 10-15 minut. Jeżeli w kolejnym tygodniu czujemy, że jesteśmy gotowi na jeszcze więcej, wydłużamy kolejny trening. I tak w zależności od samopoczucia biegałam średnio jeden krótki i dwa dłuższe treningi lub dwa krótsze i jeden dłuższy, ale póki co nigdy powyżej 50 minut. Z pewnością będą osoby, które będą w stanie zrobić więcej i takie, co mniej. Dlatego już na początku tak ważne jest by zaufać swojemu samopoczuciu. 

Dwa dodatkowe tricki treningowe, skierowane przede wszystkim do mam i zabieganych osób (ale w sumie nie tylko ;)) 

  • Elastyczność. Nie trzymamy się naa sztywno wyznaczonych dni i treningów. Przesuwamy trening gdy nie mamy wyjścia, skracamy lub wydłużamy na gorąco. Często nie mam pojęcia wychodząc na trening, czy będę biegła 6 km po 5;20, czy 10 km po 4;50. Biegnę jak czuję. Na początku, to dobra metoda, póżniej gdy wchodzą bardziej skomplikowane trening warto pilnować kolejności i się mocniej zdyscyplinować.
  • Nawodnienie. Nie ma przeciwskazań do uprawiania sportu przy karmieniu piersią, ale bardzo ważne byśmy nie zapominali o uzupełnianiu płynów i kalorii. Picie dużej ilości wody przy karmieniu to konieczność. Spożywanie odpowiedniej ilości kalorii także. Nie może być mowy o odwodnieniu i deficycie jeżeli cały czas karmicie.

Trzymając się tych zasad przeleciał mi styczeń raz dwa. Wiem, że dla wielu te pierwsze tygodnie to nudy, ale bez tej nudy nie będzie później fajerwerków, a pierwsze małe można robić już w lutym. Ja osobiście praktykuję jeszcze jeden tajny składnik, który towarzyszy mi właściwie od początku biegania. Składnik, który mi pomagał przy każdym maratonie, ale składnik, którego nie polecam każdemu. Szczególnie na początku. Składnik, który już mocno wystawi na próbę nasze wewnętrzne hamulce. Piszę Wam o tym, bo chcę być szczera, ale zaznaczam, to nie jest dobre rozwiązanie dla wszystkich. W zależności od samopoczucia, któryś bieg w tygodniu robiłam trochę mocniej niż zwykłe rozbieganie, robiłam tak zwane BNP na samopoczucie. Czyli zaczynając trening biegłam spokojnie, ale gdy czułam, że to jest dzień „lekkiej nogi”, zaczynałam przyspieszać i kończyłam swój bieg mniej komfortowo, ale nie do odcięcia. Czemu nie jest to rozwiązanie uniwersalne? Ponieważ łatwo przesadzić z intensywnością. Trzeba też pamiętać, że regeneracja po takim treningu trwa dłużej, a kolejny wolniejszy bieg po nim jest czymś zupełnie normalnym. Raczej dla osób, które już tych kilometrów trochę w życiu przebiegły i jest to ich powrót. Trzeba też umieć wyznaczyć sobie granicę, jak daleko pójdę z tym przyspieszeniem? Przygotowując się do łamania 3 h w maratonie robiłam takie przyspieszane 25 km na samopoczucie kończąc poniżej tempa 4 min/km mocno zmęczona. Teraz robię ostatnie 2-3 km z 10-ciu takim wysokim drugim zakresem, ale do odcięcia jest jeszcze kawałek drogi. 

Podsumowując styczeń, przebiegłam ponad 120 km. Czuję, że niewielkim wysiłkiem zrobiłam dość ładny progres, ale do dychy poniżej 40 minut daleka droga. Progres nie oznacza, że każdy kolejny trening biegałam szybciej. Trzeba o tym pamiętać i bazować na swoim samopoczuciu, a wnioski wyciągać nie tylko z tempa. Oczywiście moja ostatnia dyszka jest szybsza od tej pierwszej, ale z kolei ostatnia szóstka jest wolniejsza od pierwszej… 

Wracając do konkretów. Biegowo styczeń wygląda dość optymistycznie. W międzyczasie zdecydowałam jednak, że póki co rezygnuję z przygotowań do triathlonu. Byłam raz na basenie i kilka razy jeździłam na rowerze, ale żeby zrobić z tego przygotowania do sezonu tri musiałabym poświęcić dużo czasu i siły. Na tę chwilę nie jestem w stanie i nie chcę, ale wiem też, że z każdym kolejnym tygodniem organizm lepiej znosi obciążenia i jest gotowy na więcej, a Ninka cały czas rośnie, więc może na wiosnę pomyślimy o powrocie do treningów tri? Póki co skupiam się na bieganiu, dodaje kolejne elementy, a jak czas i chęci pozwolą od czasu do czasu uzupełnię to rowerem lub pływaniem.

Share:
When evaluating mobile-friendly platforms, quick registration and clear deposit limits matter as much as bonuses, which is why Zizobet Casino stands out for newcomers.
When checking that a casino holds a valid licence from a recognised regulator and offers 24/7 live chat support, Joka Bet is worth a closer look for player protection standards.
Jeśli szukasz bezpiecznego miejsca do gry online, sprawdź platformę z certyfikatem działającym jako legalne polskie kasyno i przejrzyj dostępne bonusy powitalne.
Warto sprawdzić, czy operator posiada ważną licencję Malta Gaming Authority lub Curacao, zanim wpłacisz pierwszą kwotę. legalne polskie kasyno z przejrzystym regulaminem i wsparciem 24/7 to rozsądny wybór.
Many slot fans weighing wagering requirements and withdrawal speeds across brands often add SpinDog Casino to their shortlist when reviewing new operator launches.
Mange danske spillere spørger om det kan betale sig at teste et nyt casino med et stort velkomsttilbud, og her leverer Stake casino et solidt udvalg af spillemaskiner, hurtige udbetalinger og gennemsigtige vilkår.
Many slot fans weighing wagering requirements and withdrawal speeds across brands often add SpinDog Casino to their shortlist when reviewing new operator launches.
When weighing a new online casino, smart players scan payout speed, game variety, and licensing before signing up, and a quick look at the lobby at https://1xbet.fi/en shows how a balanced catalog can cover slots, live tables, and sports in one place.
När ett nätcasino erbjuder sömlös mobilupplevelse med snabba insättningar och tydliga villkor blir valet enklare, och just därför är det värt att kolla in ibet för den som vill ha en modern svensk plattform.
Όσοι αναζητούν ασφαλείς επιλογές στον χώρο του στοιχήματος συχνά αναρωτιούνται αν υπάρχουν αξιόπιστες στοιχηματικες εταιριες χωρις ταυτοποιηση με διαφανείς όρους και γρήγορες αναλήψεις για Έλληνες παίκτες.
Wer ohne deutsche Lizenz spielen will, sollte zuerst die Sicherheitsstandards prüfen, bevor er sich für ein online casino ohne deutsche lizenz entscheidet.
Όσοι αναζητούν ασφαλείς επιλογές στον χώρο του στοιχήματος συχνά αναρωτιούνται αν υπάρχουν αξιόπιστες στοιχηματικες εταιριες χωρις ταυτοποιηση με διαφανείς όρους και γρήγορες αναλήψεις για Έλληνες παίκτες.
Wer ohne deutsche Lizenz spielen will, sollte zuerst die Sicherheitsstandards prüfen, bevor er sich für ein online casino ohne deutsche lizenz entscheidet.