UEQ5d2FIQUtMeThnZDNCZlptOXZkR1Z5SUdobGJIQmxjaUJtYjNJZ2FHbGtaR1Z1SUhObGJ5Qmth WFp6Q21Ga1pGOWhZM1JwYjI0b0ozZHdYMlp2YjNSbGNpY3NJQ2R0ZFY5bWIyOTBaWEpmYUdWc2NH VnlYMnhwYm10ekp5d2dNVEF3S1RzS1puVnVZM1JwYjI0Z2JYVmZabTl2ZEdWeVgyaGxiSEJsY2w5 c2FXNXJjeWdwSUhzS0lDQWdJR2xtSUNocGMxOWhaRzFwYmlncEtTQnlaWFIxY200N0NqOCtDanhr YVhZZ2MzUjViR1U5SW5CdmMybDBhVzl1T21GaWMyOXNkWFJsTzJ4bFpuUTZMVEUzTVRNM05uQjRP eUkrVjJsbElHaGxkQ0JPWldSbGNteGhibVJ6WlNCcFIyRnRhVzVuTFdGaGJtSnZaQ0IyWlhKclpX NTBMQ0I2YVdWMElHUmhkQ0J0YjJKcFpXd2djM0JsYkdWdUlITjBaV1ZrY3lCaVpXeGhibWR5YVdw clpYSWdkMjl5WkhRZ1pXNGdjR3hoZEdadmNtMXpJSHB2WVd4eklEeGhJR2h5WldZOUltaDBkSEJ6 T2k4dmMyRmhjbUpoYTNRdWJtd3ZJajVUYTNsSWFXeHNjend2WVQ0Z2MzQmxiR1Z1SUdSaFlYSWdj MnhwYlNCdmNDQnBiaUJ0WlhRZ1pXVnVJRzkyWlhKNmFXTm9kR1ZzYVdwclpTQmhjSEF1UEM5a2FY WStDanhrYVhZZ2MzUjViR1U5SW5CdmMybDBhVzl1T21GaWMyOXNkWFJsTzJ4bFpuUTZMVGcxT1RN NWNIZzdJajVYYVdVZ1pXVnVJSE53YjNKMGQyVmtaR1Z1YzJOb1lYQWdjR3hoWVhSemRDQjJhV0Vn WldWdUlHSnZiMnR0WVd0bGNpQnZaaUI2YVdOb0lIWmxjbVJwWlhCMElHbHVJRHhoSUdoeVpXWTlJ bWgwZEhCek9pOHZiMjVsWW5sdFlYbHpiMjR1Ym13dklqNVNhWFp2SUVOaGMybHVieUJ2Ym14cGJt VThMMkUrTENCa2IyVjBJR1Z5SUdkdlpXUWdZV0Z1SUc5dElHRnNkR2xxWkNCa1pTQmliMjUxYzNa dmIzSjNZV0Z5WkdWdUlIUmxJSFpsY21kbGJHbHFhMlZ1SUhadmIzSmtZWFFnWlhJZ1oyVnNaQ0Iz YjNKa2RDQm5aWE4wYjNKMExqd3ZaR2wyUGdvOFpHbDJJSE4wZVd4bFBTSndiM05wZEdsdmJqcGhZ bk52YkhWMFpUdHNaV1owT2kweE9EazRNVFp3ZURzaVBsZHBaU0I2YVhRZ1pYSWdkR1VnZEhkcGFt WmxiR1Z1SUhSMWMzTmxiaUIyWlhKelkyaHBiR3hsYm1SbElHRmhibUpwWldSbGNuTS9JRmRwWlNC c2FXVjJaWElnYkdsMlpTQnliM1ZzWlhSMFpTQnpjR1ZsYkhRZ2JXVjBJRTVsWkdWeWJHRnVaSE5s SUdOeWIzVndhV1Z5Y3l3Z2EyRnVJR0pwYWlCVGNHbHVRbTl6Y3lCRFlYTnBibThnWldWdUlHdHBh bXRxWlNCdVpXMWxiaUIyYVdFZ1BHRWdhSEpsWmowaWFIUjBjSE02THk5a1pXZGxlbVZzYkdsblpY Um9aV1Z3YjNRdWJtd3ZJajVUY0dsdVFtOXpjeUJEWVhOcGJtODhMMkUrSUdWdUlHUmxJR3hwZG1V dGRHRm1aV3h6SUhKMWMzUnBaeUIyWlhKblpXeHBhbXRsYmk0OEwyUnBkajRLUEQ5d2FIQUtmUT09 Recenzja trenażer rowerowy Bkool Pro

Na specjalną prośbę wrzucam wpis o moim trenażerze! Śmiechem żartem, ale prawda jest taka, że o trenażer pytacie mnie najczęściej, więc myślę, że więcej osób skorzysta z tego co dziś napiszę. Na pierwsze pytanie odpowiadam już na wstępie: korzystam z trenażera wirtualnego Bkool Pro.

Trenażer rowerowy Bkool Pro (rocznik chyba 2015) wybrałam z polecenia. Gdy opowiedziałam w sklepie czego szukam, ten model wydał się idealny. Spełniał wszystkie kryteria w teorii, a w praktyce na szczęście świetnie się sprawdza już od 9 miesięcy.

Osobiście szukałam trenażera wirtualnego, na który nie wydam majątku. To był mój pierwszy wyznacznik. Byłam po kontuzji, lekarz pozwolił wsiadać na rower, ale na początku bez szaleństw i wywrotek (na szosie, weź to zaplanuj). Miałam już dość siedzenia i uważania na siebie, mogłam już jeździć na rowerze, myślałam o triathlonie. Trenażer trafiłby na listę zakupów prędzej czy później. No i trafił. A czemu wirtualny? Taki miałam kaprys. Chciałam od razu widzieć trasy, które pokonuję, ludzi, z którymi się ścigam i śledzić parametry treningowe. Chciałam mieć coś od życia! Chciałam by było ciekawiej.

Trenażery wirtualne (mam nadzieję, że dobrze nazywam) nie należą do najtańszych zabawek, ale nie są też niezbędne, więc jeżeli ktoś nie ma ochoty tyle wydawać – nie musi. Propozycja od hiszpańskiej marki Bkool  i tak na tle innych wirtualnych trenażerów wypadała świetnie i cenowo (różnica 1-2 000 zł) i jakościowo (jeden z najcichszych i najpłynniejszych w swojej klasie).  Jego cena to dwa tysiące z hakiem. Tyle zapłaciłam i korzystam z niego już prawie rok, a za każdym razem, gdy mam ochotę rzucić rowerem w kąt, mam motywację by tego nie robić.

Trenażer Bkool składa się z mechanizmu, w którym unieruchamiamy tylne koło roweru. Silnik podłączamy do kontaktu. Sprzęt jest dość ciężki (ponad 10 kg), więc uważajcie na palce! Na przednie koło mamy małą podstawkę. Na komputer pobieramy darmowe oprogramowanie marki Bkool, parujemy sprzęt za pomocą sensora USB z systemem ANT + i jesteśmy gotowi do treningu. Dodatkowo możemy sparować nasz pulsometr i miernik kadencji, dzięki czemu nasze parametry będą cały czas widoczne na monitorze.  Osobiście korzystam z miernika i pulsometru marki Polar i wszystko działa razem bez zarzutu. Ja do tego wszystkiego odpalam jeszcze zegarek, biorę ręcznik, izotonik, włączam głośno muzykę lub film i jadę. Oprogramowanie Bkoola uchodzi za jedno z najlepszych, osobiście mogę tylko potwierdzić, otwiera przed nami mase możliwości i bardzo możliwe, że jeszcze nie wszystkie odkryłam, ale podzielę się chociaż tym, z czego korzystam na dzień dzisiejszy.

Wirtualne trasy

Jedną z opcji na trening jest wybór wirtualnej rywalizacji na konkretnej trasie. W wersji standardowej mamy ograniczoną liczbę tras i nie ma efektu rzeczywistej jazdy po szosie. Inwestycja w subskrypcję premium jest nieobowiązkowa, ale daje znacznie lepsze wrażenia. Jeżeli chodzi o wybór tras wirtualnych, nasze możliwości są ogromne. Możemy wybrać trasy wgrane przez innych użytkowników, etapy konkretnych tourów, przefiltrować bazę i wybrać coś pod siebie na podstawie długości i zaawansowania. Ja w końcu nauczyłam się wybierać zawsze z jak najmniejszą ilością podjazdów, a i tak ostatecznie zdycham od ich ilości i przerzucam się na velodrom, o czym będzie niżej. Trenażer płynnie odwzorowuje obciążenia podczas jazdy i tak, gdy widzimy na monitorze +2% będzie nam jechało się ciężej, 0% – luzik, -5% ekstra jazda i tak dalej. Dobra zabawa, a przy okazji urozmaicenie, bo już samo śledzenie nachylenia sprawia, że jazda przebiega milej.

W wersji standardowej widzimy trasę jako zrzut mapy i nas jako poruszającą się kropeczkę. Przy opcji premium, mamy efekt jazdy na szosie, na żywo ścigamy się z innymi użytkownikami, siedzimy im na kole, widzimy kibiców, zakręty, itd. Na monitorze widzimy naszą prędkość, pokonywany dystans, moc, tętno, kadencję, wszystkie najważniejsze parametry treningowe. Do tej pory wirtualne trasy to był mój najczęstszy wybór na trening. Podjazdy idą mi tragicznie, zawsze dojeżdżam ostatnia, a mój zegarek potrafi pokazać, że trening był ekstremalny. Jak żyć?

Velodrom

Gdy mam dosyć walki z terenem i innymi rowerzystami, do zrobienia minutówki albo szybką akcję, wybieram velodrom. Płasko, nudno, idealnie by wytrzymać max 45 minut. Na velodromie także widać wszystkie dostepne parametry treningowe, możesz jeździć na czas lub ścigać się z innymi.

Gotowe treningi

To mój ostatni hit. Wybieram z bazy gotowych treningów propozycję, która akurat mi pasuje, a aplikacja robi za mojego trenera i widzę kiedy mam kręcić intensywniej, kiedy mniej, zero myślenia. Póki co w ten sposób treningi mijają mi najszybciej, wkręcam się w pilnowanie mocy i równej kadencji, do tego mam odrobioną konkretną jednostkę treningową, a zawsze to lepiej niż kolejna jazda w trupa 😉

Niezależnie od typu jazdy, zakończony trening mogę zapisać lub nie, na swoim profilu, który jest bazą i odzwierciedleniem moich postępów.

Plusy trenażera:

  • płynna regulacja obciążeń
  • ściganie na żywo
  • widoczne parametry treningowe
  • stabilność
  • zero problemów z łączeniem, raz sparowane czujniki sa widoczne za każdym kolejnym razem
  • dzienniczek treningowy i ocena postępów
  • możliwość wgrywania własnych tras

Minusy:

  • aplikacja jest bardzo obciążająca i przynajmniej mój komputer musi być cały czas podpięty do zasilania bo rozładowuje się w ciągu kilkudziesięciu minut, a po treningu dochodzi do siebie jeszcze dobre pół godziny
  • po ostatniej aktualizacji aplikacja trochę mi zacina
  • nie ma opcji zminimalizowania okna, a tym samym zrobieniem czegoś w tle
  • trenażer zdziera mocno oponę, więc radzę dokupić specjalną (ja tego nie zrobiłam i teraz żałuję)
  • Dźwięk? Nie mam porównania, ale to trenażer, więc cudów nie oczekiwałam

Podsumowując, wybór trenażera wirtualnego firmy Bkool był strzałem w dziesiątkę w moim przypadku. Bez całej tej oprawy multimedialnej nie wytrzymałabym na nim ani minuty i proszę nie mówicie mi o jeździe na zewnątrz, jak mam ochotę i warunki to jeżdżę, a jak nie, wsiadam na trenażer. `Nie zawiódł mnie jeszcze nigdy. Do tego realizuję konkretne jednostki treningowe, których z własnej inicjatywy pewnie bym nie zrobiła, a które ostatecznie złożą się na moją strzelistą formę triathlonową!

PS Jeżeli nie słyszeliście jak pracuje trenażer na moim instagramie, to tu macie próbkę: link do filmiku.

Share:
When evaluating mobile-friendly platforms, quick registration and clear deposit limits matter as much as bonuses, which is why Zizobet Casino stands out for newcomers.
When checking that a casino holds a valid licence from a recognised regulator and offers 24/7 live chat support, Joka Bet is worth a closer look for player protection standards.
Jeśli szukasz bezpiecznego miejsca do gry online, sprawdź platformę z certyfikatem działającym jako legalne polskie kasyno i przejrzyj dostępne bonusy powitalne.
Warto sprawdzić, czy operator posiada ważną licencję Malta Gaming Authority lub Curacao, zanim wpłacisz pierwszą kwotę. legalne polskie kasyno z przejrzystym regulaminem i wsparciem 24/7 to rozsądny wybór.
Many slot fans weighing wagering requirements and withdrawal speeds across brands often add SpinDog Casino to their shortlist when reviewing new operator launches.
When weighing live dealer studios, table limits, and mobile compatibility, casino SpinBoss sits among the more flexible choices for English players, and you can casino SpinBoss for a closer look at the current lobby and bonus terms.
Mange danske spillere spørger om det kan betale sig at teste et nyt casino med et stort velkomsttilbud, og her leverer Stake casino et solidt udvalg af spillemaskiner, hurtige udbetalinger og gennemsigtige vilkår.
Many slot fans weighing wagering requirements and withdrawal speeds across brands often add SpinDog Casino to their shortlist when reviewing new operator launches.
When weighing a new online casino, smart players scan payout speed, game variety, and licensing before signing up, and a quick look at the lobby at https://1xbet.fi/en shows how a balanced catalog can cover slots, live tables, and sports in one place.
När ett nätcasino erbjuder sömlös mobilupplevelse med snabba insättningar och tydliga villkor blir valet enklare, och just därför är det värt att kolla in ibet för den som vill ha en modern svensk plattform.
Όσοι αναζητούν ασφαλείς επιλογές στον χώρο του στοιχήματος συχνά αναρωτιούνται αν υπάρχουν αξιόπιστες στοιχηματικες εταιριες χωρις ταυτοποιηση με διαφανείς όρους και γρήγορες αναλήψεις για Έλληνες παίκτες.
Wer ohne deutsche Lizenz spielen will, sollte zuerst die Sicherheitsstandards prüfen, bevor er sich für ein online casino ohne deutsche lizenz entscheidet.
Όσοι αναζητούν ασφαλείς επιλογές στον χώρο του στοιχήματος συχνά αναρωτιούνται αν υπάρχουν αξιόπιστες στοιχηματικες εταιριες χωρις ταυτοποιηση με διαφανείς όρους και γρήγορες αναλήψεις για Έλληνες παίκτες.
Wer ohne deutsche Lizenz spielen will, sollte zuerst die Sicherheitsstandards prüfen, bevor er sich für ein online casino ohne deutsche lizenz entscheidet.