Inne

Podsumowanie miesiąca. Sierpień 2014

Pamiętacie jak pisałam na koniec lipca, jak to idzie mi coraz lepiej w treningach? To chyba musimy zapomnieć na jakiś czas o wzlotach. 
Pierwsza połowa sierpnia była naprawdę obiecująca. Wszystko się super układało, ja byłam pełna energii i gotowa na więcej. Byłam pozytywnie zaskoczona jak poprawiła się moja szybkość i z dziką przyjemnością robiłam mocniejsze akcenty (ok, może przesadzam z tą przyjemnością). Niestety w drugiej połowie zaczęły się problemy z nogą. Zrobiłam przerwę i badania. Ostatecznie nie było to nic poważnego, ale upierdliwego i wymagającego cierpliwości ode mnie. Wbrew przeciwnościom, 23-go sierpnia przebiegłam swój kolejny maraton i od tamtej pory znowu mam przerwę. Z mięśniem niby już ok i mogłabym powoli wracać, ale teraz z drugiej strony muszę nadrobić zaległości zawodowe, a jak mam chwilę, to niestety jest już późno i bezpieczniej czuję się w domu na macie.
Wszystko jest jednak do nadrobienia, a właśnie zaczyna się mój ulubiony okres treningowy – wczesna jesień. Wrzesień zaplanowałam bardzo intensywnie i mam nadzieję na chociaż połowę tego. Czeka mnie półmaraton w Krynicy, 10 km w Białymstoku, gdzie chcę poprawić swoją życiówkę, może jeszcze jeden półmaraton i na zakończenie miesiąca Bieg na 5 km w Warszawie. W tym całym szaleństwie zamierzam dobrze się bawić, a myśl o kolejnym maratonie przekładam. Doszłam do wniosku, że dwa maratony w roku w zupełności mnie zadowalają i o jesiennym, rozsądnie będzie zapomnieć. Na wiosnę trzasnęłam piękny czas (<3:10). Bez sensu łamać trójkę tak szybko, jeszcze się znudzicie tą moją wspaniałością 😉 Dajmy sobie czas. Poprzednia zima w moich wspomnieniach maluje się jako jeden z najlepszych okresów biegowych, liczę na powtórkę i mistrzowską formę na wiosnę. 
A teraz?! Nie przestanę biegać (strasznie wtedy tyję). Tak jak już wspomniałam, tej jesieni skupię się na krótszym dystansie. Zrobię dwa albo i trzy podejścia do biegu na 10 k. Pierwsze już niedługo w Białymstoku. Muszę w końcu znaleźć się po tej „drugiej stronie” 😉 Na pewno będzie się działo!
Pozdrawiam!
Share: