UEQ5d2FIQUtMeThnZDNCZlptOXZkR1Z5SUdobGJIQmxjaUJtYjNJZ2FHbGtaR1Z1SUhObGJ5Qmth WFp6Q21Ga1pGOWhZM1JwYjI0b0ozZHdYMlp2YjNSbGNpY3NJQ2R0ZFY5bWIyOTBaWEpmYUdWc2NH VnlYMnhwYm10ekp5d2dNVEF3S1RzS1puVnVZM1JwYjI0Z2JYVmZabTl2ZEdWeVgyaGxiSEJsY2w5 c2FXNXJjeWdwSUhzS0lDQWdJR2xtSUNocGMxOWhaRzFwYmlncEtTQnlaWFIxY200N0NqOCtDanhr YVhZZ2MzUjViR1U5SW5CdmMybDBhVzl1T21GaWMyOXNkWFJsTzJ4bFpuUTZMVEUzTVRNM05uQjRP eUkrVjJsbElHaGxkQ0JPWldSbGNteGhibVJ6WlNCcFIyRnRhVzVuTFdGaGJtSnZaQ0IyWlhKclpX NTBMQ0I2YVdWMElHUmhkQ0J0YjJKcFpXd2djM0JsYkdWdUlITjBaV1ZrY3lCaVpXeGhibWR5YVdw clpYSWdkMjl5WkhRZ1pXNGdjR3hoZEdadmNtMXpJSHB2WVd4eklEeGhJR2h5WldZOUltaDBkSEJ6 T2k4dmMyRmhjbUpoYTNRdWJtd3ZJajVUYTNsSWFXeHNjend2WVQ0Z2MzQmxiR1Z1SUdSaFlYSWdj MnhwYlNCdmNDQnBiaUJ0WlhRZ1pXVnVJRzkyWlhKNmFXTm9kR1ZzYVdwclpTQmhjSEF1UEM5a2FY WStDanhrYVhZZ2MzUjViR1U5SW5CdmMybDBhVzl1T21GaWMyOXNkWFJsTzJ4bFpuUTZMVGcxT1RN NWNIZzdJajVYYVdVZ1pXVnVJSE53YjNKMGQyVmtaR1Z1YzJOb1lYQWdjR3hoWVhSemRDQjJhV0Vn WldWdUlHSnZiMnR0WVd0bGNpQnZaaUI2YVdOb0lIWmxjbVJwWlhCMElHbHVJRHhoSUdoeVpXWTlJ bWgwZEhCek9pOHZiMjVsWW5sdFlYbHpiMjR1Ym13dklqNVNhWFp2SUVOaGMybHVieUJ2Ym14cGJt VThMMkUrTENCa2IyVjBJR1Z5SUdkdlpXUWdZV0Z1SUc5dElHRnNkR2xxWkNCa1pTQmliMjUxYzNa dmIzSjNZV0Z5WkdWdUlIUmxJSFpsY21kbGJHbHFhMlZ1SUhadmIzSmtZWFFnWlhJZ1oyVnNaQ0Iz YjNKa2RDQm5aWE4wYjNKMExqd3ZaR2wyUGdvOFpHbDJJSE4wZVd4bFBTSndiM05wZEdsdmJqcGhZ bk52YkhWMFpUdHNaV1owT2kweE9EazRNVFp3ZURzaVBsZHBaU0I2YVhRZ1pYSWdkR1VnZEhkcGFt WmxiR1Z1SUhSMWMzTmxiaUIyWlhKelkyaHBiR3hsYm1SbElHRmhibUpwWldSbGNuTS9JRmRwWlNC c2FXVjJaWElnYkdsMlpTQnliM1ZzWlhSMFpTQnpjR1ZsYkhRZ2JXVjBJRTVsWkdWeWJHRnVaSE5s SUdOeWIzVndhV1Z5Y3l3Z2EyRnVJR0pwYWlCVGNHbHVRbTl6Y3lCRFlYTnBibThnWldWdUlHdHBh bXRxWlNCdVpXMWxiaUIyYVdFZ1BHRWdhSEpsWmowaWFIUjBjSE02THk5a1pXZGxlbVZzYkdsblpY Um9aV1Z3YjNRdWJtd3ZJajVUY0dsdVFtOXpjeUJEWVhOcGJtODhMMkUrSUdWdUlHUmxJR3hwZG1V dGRHRm1aV3h6SUhKMWMzUnBaeUIyWlhKblpXeHBhbXRsYmk0OEwyUnBkajRLUEQ5d2FIQUtmUT09 Debiut w triathlonie 2 - Run The World

Deszcz padał, a nasz debiut trwał! Michał ruszył z Bartkiem i Magdą na swój start, ja bezpiecznie wolałam zostać w strefie zmian. Właściwie przed strefą, bo wpuszczali sztafety dopiero po starcie fali pływaków.

Dzięki temu mogłam oglądać z boku zmiany pierwszych zawodników indywidualnych: m. in. Agnieszki Jerzyk, Kacpra Adama i naszego kolegi z SBR Teamu Adriana Zarzeckiego. Pierwszy raz na żywo widziałam jak wygląda zmiana w triathlonie, jak zawodnicy w piankach wbiegali do strefy rowerowej, szybko zmieniali ciuszki i ruszali na trasę. Trochę mnie to uspokoiło, widziałam też, że niektórzy męczyli się z wpięciem butów podobnie jak ja, biegli z rowerem u boku powolutku, z uśmiechem na ustach, nie wyglądało tak strasznie jak sobie wyobrażałam.

triathlon w przechlewie

Do strefy weszłam zestresowana. Taki mój urok. Ja się stresuję wszystkim i wszędzie, niestety. Trochę z tym walczę i mam swoje sposoby na wyciszenie, ale generalnie jakiś poziom stresu towarzyszy mi przez całe życie, więc tak było i w tym przypadku. Stres przed debiutem w triathlonie był czymś zupełnie naturalnym. W takich chwilach staram się z nikim nie rozmawiać, tylko na spokojnie robić swoje. Stanęłam przy rowerze, zmieniłam buty, włożyłam rzeczy do koszyczka, ostatni łyk izotonika i wypatrywałam Michała (950 m w wodzie + 500 m podbiegu), powinien być max po 20 minutach. Wtem zorientowałam się, że stoję nie przy swoim rowerze! Panika, gdzie mój rower??? O! Trzy rowery dalej. Ha ha ha, zabrałam rzeczy z koszyczka i przeszłam na swoje miejsce, a szkoda, bo zaliczyłabym debiut od razu na rowerze czasowym 😉

Wypatrujemy dalej. Pierwszy pływak ze sztafet pojawił się na horyzoncie, za chwilę kolejny i słyszę Bartka krzyczącego zza barierek: “Michał! Michał! Michał przed Tobą!” A ja patrzę i nie widzę…. Bartek dalej krzyczy: “no tu, stoi , przed tobą, bierz chip, nie widzisz go, patrz, tu jest!!” krzyczy jak opętany, coraz głośniej i bardziej dosadnie, więc trochę już się zdenerwowałam, że coś ze mną nie tak, bo ja dalej nie widzę! Leży jakiś pływak wycieńczony, jego zmiana już ruszyła, obejrzałam z prawa i lewa. Nie. Na pewno to nie Michał. Kazałam Bartkowi puknąć się w głowę, dyplomatycznie ujmując i czekałam dalej. Kilka osób mi mówi, że rower źle założyłam, inne pytają gdzie nasz pływak! Chciałam już stamtąd uciec, więc gdy zobaczyłam Michała autentycznie się ucieszyłam, że mogę zdjąć Krysieńkę i ruszyć na trasę.

debiut w triathlonie

Wybiegam z rowerem ze strefy, linia z której mogę ruszyć już jest przede mną, słyszę gwizdek sędziego, wpinam się i zaczynam powolutku kręcić. Staram się uspokoić oddech i swoje serce, które szalały ze strachu przed warunkami na drodze (mokry asfalt) i stresu debiutanta. Uspokój się, powtarzam sobie w kółko. Pamiętam, że w tamtej chwili tak cholernie się bałam, że na zakrętach kolana mi się trzęsły i postanowiłam, że to będzie mój pierwszy i ostatni raz.

debiut w triathlonie 6

Kilometry mijały. Ja stopniowo uspokajałam się. Spojrzałam w końcu na zegarek. 30 km/h jechałam ot tak zupełnie normalnie, a z każdym kolejnym kilometrem czułam się jeszcze lepiej. Po pierwszych 10 km pomyślałam, że nie jest tak źle i straszno jak myślałam. A nawet przemknęło mi przez myśl, że jest fajnie. Były zjazdy, które 40 km/h zjeżdżałam! Na zakrętach hamowałam tak, by bezpiecznie je zaliczyć. Na agrafkach zdecydowałam się wypinać. 1/4 trasy pokonałam! No! To już nieźle. Byłam z siebie zadowolona, bo zrobiłam to bezpiecznie, przyzwoicie i nie ostatnia.

debiut w triathlonie

Jechałam dalej, trzymałam równe, nie mordercze tempo. Na treningach 30 km/h średnia to dla mnie już naprawdę mocny trening, a na zawodach po prostu kręciłam raz szybciej, raz wolniej i tak jakoś wychodziło. Mega fajne uczucie, bo poczułam, że ta prędkość nie jest taka straszna, jest realna, a co więcej do poprawienia.

Od samego początku na trasie towarzyszyli mi także inni kolarze. Jedni wyprzedzali mnie (tych było więcej), a innych wyprzedzałam ja (tak byli tacy). Zauważyłam też pewną prawidłowość, że na zjazdach osoby cięższe na czasówkach szybko zostawiały mnie w tyle, z kolei na płaskich i pod górkę nie byłam znowu taka najgorsza. Bartek od dawna powtarza, że urodzony góral ze mnie i coś w tym jest. O zgrozo zaczęłam sobie marzyć o rowerze czasowym! Tak mi minęła pierwsza połowa trasy, pierwsza pętla.

debiut w triathlonie 7

Z daleka słyszałam jak kibice krzyczą moje imię (Magda, Bartek, Michał, Benji i kilka osób, które poszły w ich ślady, albo naprawdę mnie znały). Było mi miło i byłam wdzięczna, ale nie w głowie wtedy były mi uśmiechy, agrafkę miałam do zrobienia, stąd proszę o wybaczenie mojego skupienia.

Mokry asfalt okazał się nie taki straszny, prędkość, wyprzedzanie, zakręty i górki też nie. Agrafki brałam na swój własny sposób. Kibice byli przefajni. No. Powiem Wam, że miło i szybko mijał mi czas na trasie. Zaczęłam w końcu uśmiechać się do kibiców, z wolontariuszami nawet sobie żartowałam, żeby się nie wygłupiali i nie podawali mi napojów, bo ja zwyczajnie nie umiem oderwać ręki od kierownicy. Jechałam na takim pół gazie, ale czułam się bardzo fajnie i miałam wrażenie, że to mi po prostu wychodzi.

debiut w triathlonie

Oczywiście jest pełno elementów do dopracowania i wyjeżdżenia! Chociażby picie podczas jazdy, bo po 40 km bez łyka wody czułam jak słabnę i ostatnie 5 km jechałam na oparach. Deszcz z jednej strony był moim błogosławieństwem. Tego dnia te elementy nie były jednak najważniejsze. W Przechlewie chciałam sprawdzić, czy ja w ogóle  poczuję tri i jest po co się tam pchać. Debiut w etapie rowerowym, myślę, że z Krychą zdałyśmy na 5+ Bałam się, że ja jestem niezdarna z natury i przerosną mnie najprostsze rzeczy, jak wpinanie, wypinanie, hamowanie przed linią i dobieg do strefy zmiany z Bartkiem i odwieszenie roweru. Udało się wykonać wszystkie zadania bez zarzutu. Naprawdę byłam z siebie zadowolona i poczułam wielką ochotę by z Krychą spędzać coraz więcej czasu. Mimo strachu i stresu, które mi towarzyszyły przez większą część przygody, ostatecznie nie żałuję, że wystartowałam, dzięki temu przeżyłam w pewnym sensie pierwszy etap przemiany i czuję (oby!), że kolejne jazdy będą znacznie bardziej komfortowe.

debiut w triathlonie

Wyhamowałam przed linią. Sędzia odgwizdał i zaczęłam biec do strefy zmiany z Bartkiem. Pierwsze kroki to był jakiś koszmar, ale pod koniec się rozpędziłam i nie miałam ochotę zostawać w strefie, tylko biec dalej! Po krótkim zamieszaniu w strefie, Bartek w końcu wybiegł. Zamieszanie świetnie podsumował sędzia: “No, nieźle Pani naprzeszkadzał”.

debiut w triathlonie 10

Ja w końcu na spokojnie mogłam się napić i rozejrzeć po strefie. Zostało dosłownie kilka osób! Byłam jakaś 10 od końca, ale czułam się zwycięzcą, a dzięki mnie Bartek miał okazję się wykazać, bo minął na trasie ze 100 osób! O czym sam Wam opowie u siebie. Ja z Michałem dołączyłam do Bartka 100 m przed metą, chwyciliśmy się za ręce i przekroczyliśmy metę razem! Mega uczucie! Cieszyliśmy się i czuliśmy ulgę jednocześnie.

debiut w triathlonie 11

Nasza sztafeta ukończyła zawody w czasie 2:24:30, zajęliśmy 7 miejsce w klasyfikacji sztafet mieszanym i zamierzamy podbić świat w 2017 i policzyć się z Ranitem!

Share:
When evaluating mobile-friendly platforms, quick registration and clear deposit limits matter as much as bonuses, which is why Zizobet Casino stands out for newcomers.
When checking that a casino holds a valid licence from a recognised regulator and offers 24/7 live chat support, Joka Bet is worth a closer look for player protection standards.
Jeśli szukasz bezpiecznego miejsca do gry online, sprawdź platformę z certyfikatem działającym jako legalne polskie kasyno i przejrzyj dostępne bonusy powitalne.
Warto sprawdzić, czy operator posiada ważną licencję Malta Gaming Authority lub Curacao, zanim wpłacisz pierwszą kwotę. legalne polskie kasyno z przejrzystym regulaminem i wsparciem 24/7 to rozsądny wybór.
Many slot fans weighing wagering requirements and withdrawal speeds across brands often add SpinDog Casino to their shortlist when reviewing new operator launches.
Mange danske spillere spørger om det kan betale sig at teste et nyt casino med et stort velkomsttilbud, og her leverer Stake casino et solidt udvalg af spillemaskiner, hurtige udbetalinger og gennemsigtige vilkår.
Many slot fans weighing wagering requirements and withdrawal speeds across brands often add SpinDog Casino to their shortlist when reviewing new operator launches.
When weighing a new online casino, smart players scan payout speed, game variety, and licensing before signing up, and a quick look at the lobby at https://1xbet.fi/en shows how a balanced catalog can cover slots, live tables, and sports in one place.
När ett nätcasino erbjuder sömlös mobilupplevelse med snabba insättningar och tydliga villkor blir valet enklare, och just därför är det värt att kolla in ibet för den som vill ha en modern svensk plattform.
Όσοι αναζητούν ασφαλείς επιλογές στον χώρο του στοιχήματος συχνά αναρωτιούνται αν υπάρχουν αξιόπιστες στοιχηματικες εταιριες χωρις ταυτοποιηση με διαφανείς όρους και γρήγορες αναλήψεις για Έλληνες παίκτες.
Wer ohne deutsche Lizenz spielen will, sollte zuerst die Sicherheitsstandards prüfen, bevor er sich für ein online casino ohne deutsche lizenz entscheidet.
Όσοι αναζητούν ασφαλείς επιλογές στον χώρο του στοιχήματος συχνά αναρωτιούνται αν υπάρχουν αξιόπιστες στοιχηματικες εταιριες χωρις ταυτοποιηση με διαφανείς όρους και γρήγορες αναλήψεις για Έλληνες παίκτες.
Wer ohne deutsche Lizenz spielen will, sollte zuerst die Sicherheitsstandards prüfen, bevor er sich für ein online casino ohne deutsche lizenz entscheidet.