Tak, ja też byłam zaskoczona, gdy przeczytałam z czego zrobione jest ciasto pizzy. Z kalafiora?! Brzmi dziwnie, ale postanowiłam spróbować.  
Przepis wzięłam od TasteAffair, tam zapraszam po więcej szczegółów, a u mnie będzie krótko.

Składniki na ciasto
kalafior (z połowy wychodzi porcja idealna dla dwóch głodnych osób, ja zrobiłam dla 4)
szklanka startej mozzarelli
2 jajka
sól i pierz do smaku
Sos
puszka pomidorów bez skórki
2 ząbki czosnku
przyprawy (bazylia, oregano, chilli, pieprz, sól i co tam jeszcze lubicie)
Góra – wiadomo, kto co lubi

Wykonanie
1. Kalafior ścieramy na tarce i wrzucamy do mikrofalówki na 6-8 minut.
Po tym czasie wyjmujemy kalafior, odsączamy go (u mnie było bardzo mało wody) i dodajemy startą mozzarellę, jajka, przyprawy. Nie żałować pieprzu i soli. Przygotowane ciasto wykładamy na blachę i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 220 stopni, na 15 minut (aż się zarumieni).
2. W tym czasie przygotowujemy sos i kroimy składniki. 
3. Podpieczone ciasto wyjmujemy, smarujemy sosem, układamy składniki i wrzucamy jeszcze do piekarnika na jakieś 10 minut.
Pizzę trzeba jeść sztućcami, ale jest naprawdę pyszna i ma niewiele kalorii.
Smacznego!
Share:
  • Włożenie go do mikrofali ma za zadanie podgrzać kalafior? Pytam, bo nie mam takowego sprzętu i rozważam wrzucenie go na chwilę do piekarnika ustawionego na jakąś małą temperaturę 🙂 ale czad pomysł, szczególnie, że jestem mega fanką pizzy homemade i widzę, że znalazła się mniej kaloryczna opcja niż zastąpienie mąki pszennej żytnią lub orkiszową! 🙂 pozdrawiam, Ania

    • raczej żeby zmiękł, zamiast mikrofali polecam albo parowar albo podgotować 🙂

    • o, nakładka do gotowania na parze pójdzie w ruch 😀 dzięki Kasia i miłej reszty weekendu 😉

    • własnie przetestowałam opcję z nakładką do gotowania na parze i jest super, bo kalafior od razu jest odsączony 🙂 a pizza super, nawet moja niebiegająca i patrząca podejrzliwie połowa była zachwycona 😀

  • Z kalafiora! Zdrowie na zdrowiu, czysta rozkosz, skorzystamy z przepisu na pewno :)))
    http://fitdevangel.blogspot.com/

  • Hm najpierw zrobię i dopiero po zjedzeniu powiem mojemu K.z czego było;)

    • Mój nie wiedział też. Zaczął jeść i powiedział, że coś chyba do ciasta zapomniałam dodać, a ja mówię, że nie, to ciasto z kalafiora… Czuł się oszukany – On nie lubi zdrowych zamienników 😉

    • Skąd ja to znam 😉

  • Brzmi smacznie :))

  • zaskoczyłaś mnie! jestem ciekawa jak smakowo 🙂