O mnie

Cześć! Jestem Kasia!

Moja przygoda z bieganiem zaczęła się na nowo w 2010 roku, gdy postanowiłam nadać swemu życiu i ciału nowy kształt. Jako dziecko byłam niezła w bieganiu, ale kariery sportowca nigdy nie zrobiłam. Wróciłam po wielu latach jako truchtacz.
Z czasem truchtanie dookoła parku zamieniłam na maratony i walkę z czasem. Obecnie oddaję swojej pasji całe serce i ambitnie podchodzę do wyznaczanych celów. Nie przestaję się dokształcać i pracować nad treningiem oraz warsztatem pisarskim. Bieganie stało się ogromną częścią mojego życia, a wystarczył jeden mały krok i trochę determinacji.
Poza wynikami, w bieganiu widzę sposób na spełnione życie, wyciszenie i ucieczkę od codziennej gonitwy współczesnego człowieka. Bieganie daje ogromnego kopa motywacyjnego, którego chcę przekazać dalej przez Run The World!
Moja aktualna życiówka w maratonie to 02:59:09. Posiadam uprawnienia instruktora LA i pomagam w treningach biegającym amatorom. Planując treningi stawiam przede wszystkim na zdrowy rozwój i podążanie własną ścieżką. Nie lubię ograniczeń stawianych przez innych. Marzę o NYC Marathon i kilku innych wielkich maratonach. Biegam dookoła świata. Z ciekawości i wrodzonej przekory zostałam ultra biegaczką, pokonując 70 km po Bieszczadach w 7h 48 min 04 s.
Długo zastanawiałam się jaką formę ma przyjąć mój blog. Przede wszystkim jest odpowiedzią na to czego sama szukam w sieci – jest obrazem treningu kogoś z kim mogę się identyfikować, kogoś kto żyje podobnie jak ja, pracuje, jest dorosłym zapracowanym amatorem, walczącego z własnymi słabościami i trudnościami jakie niesie życie biegającego amatora,  zapisem doświadczeń, porad treningowych i szczyptą motywacji.
Wierzy, że poza zapisem zrealizowanych celów, z czasem runtheworld.pl stanie się miejscem rozwijających dyskusji i nowych inspiracji biegowych.

Pamiętaj!

Blog ten nie jest instruktażem, a ja nie jestem profesjonalnym biegaczem. Wszystko wykonuję z poziomu amatora, a moje treningi dopasowane są pod moją własną osobę. Przed wykonaniem jakiegokolwiek ćwiczenia ze strony, warto skonsultować się ze specjalistą.
Zamieszczone na blogu zdjęcia i filmy są moją własnością, zanim zdecydujesz się na użycie któregokolwiek z nich, proszę skontaktuj się ze mną.