trening

Na dobry początek – rozgrzewka

Jeszcze jakiś czas temu kręciłam nosem i mówiłam, że rozgrzewka jest po prostu nudna i do zwykłego biegania zupełnie mi niepotrzebna (podobnie traktowałam stretching). Kilka naciągniętych mięśni nauczyło mnie pokory i zdanie, że rozgrzewka to bardzo ważny element każdego treningu, głęboko zakorzeniło się w mojej głowie, no i planie treningowym 🙂

Oto kilka ćwiczeń, które zawsze znajdą się w mojej rozgrzewce:

Zasady, których się trzymam:

  1. Krążenia stawów: koniecznie kostki, kolana, biodra. Idę według określonego porządku: od dołu w górę lub od góry w dół (zależy od humoru).
  2. Im dłuższy bieg planuję, tym dłużej i dokładniej się rozgrzewam.
  3. Pracować nad sobą i pamiętać nie popełniać tych samych błędów (w przypadku kostek jest to niezwykle trudne zadanie 😀 )
  4. Przed bieganiem wykonuję głównie dynamiczne ćwiczenia: wymachy, podskoki, pajacyki, skipy.
  5. Generalnie wyznaję zasadę: stretching PO bieganiu. Ostatnio od niej jednak odbiegam, z uwagi na niedawno przebytą kontuzję, ale o tym kiedy indziej…
  6. Po rozgrzewce nie zapomnieć pobiegać!

Pozdrawiam!

Share:
  • obejrzałam wszystko z ogromnym zapałem, super blog, bije od niego pasja:)

  • Tak przez przypadek trafilam na Twoj blog i chcialam tylko napisac, ze jest swietny, czytam Cie… chociaz nie komentuje. Dzieki, ze jestes i dzielisz sie tym co wiesz 🙂

  • Miło to słyszeć/ czytać 😀