dieta

Masło orzechowe – zrób je sam!

Jako dziecko nie przepadałam za masłem orzechowy. Mimo usilnych prób mojego taty, długo nie dawałam się przekonać do wyższości masła orzechowego nad nutellą. W końcu dorosłam i doceniłam smak oraz właściwości masła orzechowego 🙂

Dziś jest to mój numer jeden wśród smarowideł kanapkowych!
Masło orzechowe możemy bez problemu nabyć w sklepie. Producenci oferują szeroką gamę produktów, np. zmielone na gładko, crunchy, odtłuszczone… Niestety skład często pozostawia wiele do życzenia, a za lepszą jakość musimy słono dopłacić. Na szczęście nie ma nic prostszego od przygotowania własnego masła orzechowego. Osobiście ostatnią opcję wybieram najczęściej.

  1. Wybieramy orzechy. Najpopularniejsze jest masło z orzechów arachidowych. Równie dobrze, można zastąpić je innymi orzechami, np. nerkowca. Jeżeli nie chcemy tracić czasu, można kupić już obrane. Nie polecam jednak tych już uprażonych i solonych (brak wiedzy o użytej ilości tłuszczu i soli do produkcji).
  2. Prażymy orzechy na patelni lub w piekarniku na lekko brązowy kolor. Możemy zrezygnować z prażenia.
  3. Wrzucamy do blendera i miksujemy. Możemy dodać odrobinę masła (ja dodaję olej kokosowy), sól i cukier według własnych przekonań. Równie dobrze można nic nie dodawać, to kwestia smaku. Dla mnie bez dodatku tłuszczu masło jest za bardzo „kitujące”.
  4. Pakujemy do słoika i przechowujemy w lodówce. Termin przydatności takiego masła to około 4 tygodnie. Polecam spożywać (z umiarem) po treningu.
    Masło orzechowe jest kaloryczne, stąd warto zachować umiar. Nie są to jednak puste kalorie. Orzechy są pełne zdrowych kwasów tłuszczowych i witaminy E, która ulega rozpuszczeniu właśnie w tłuszczach. Jest to idealna pożywka przede wszystkim dla naszych mięśni i układu nerwowego.
    Smacznego!
Share:
  • ale smakołyk! Muszę to zrobic koniecznie! 🙂

  • Masło orzechowe z Lidla wymiata! Polecam.

    • To muszę się skusisz jak polecasz. 🙂

      Ja niestety sama nie mogę zrobić bo nie mam blendera. :/

    • Ja też po nie sięgam 😉

  • Hej Kasia, a napiszesz jeszcze, w jakich proporcjach dodajesz tłuszcz, sól i cukier? Też jestem fanką masła orzechowego, a jakoś mi do głowy nie przyszło, żeby zrobić to w domu;)

  • Na 250 g orzechów dodaje około 2 łyżeczki tłuszczu i 2 szczypty soli. Tak naprawde to zależy od tego kto jak lubi, jak będzie za mało słone to można bezpośrednio na kanapce dosolić. W takich proporcjach moje masło mocno tężeje w lodówce, można dodać więcej tłuszczu jak ktoś woli bardziej płynną wersję (ta ze zdjecia jest od razu z blendera). I jeszcze jedna uwaga: z 250g orzechów wychodzi tego masła niewiele.

  • Obawiam się że nie byłabym w stanie „korzystać z umiarem” 😉

    • podobnie jak ja:) odkąd zaczęłam biegać zakochałam się w maśle orzechowym 🙂

  • Uwielbiam samodzielnie robione masło orzechowe, a w sumie kupnego nigdy nie jadłam. Jak dotąd robiłam je tylko raz, ponieważ tak mi smakuje, że ciężko mi z niego korzystać z umiarem 😀

  • Nie robię go sama, ale na szczęście mam dostęp i kupuję amerykańskie masła. A oni się na tym znają 😉
    I tak, też dzieckiem będąc zupełnie nie dawałam się na nie namówić, a teraz uwielbiam 😀

  • Anonymous

    Podobnie jak Ty nie potrafiłam się przekonać do masła orzechowego. Nutella rlz. 🙂 Po prostu trafiałam na paskudki smakowe. Jakiś czas temu kupiłam bardzo dobre masło w Marks&Spencer. Ma sporo więcej procentowo zawartych orzechów od Felixa. Może spróbujesz?

    • masz rację, mają bardzo dobre masło, czasem kupuję 😉 ps uwielbiam słodycze z marksa 😀

  • Kasiu zmotywowałaś mnie i zrobiłam to masło orzechowe sama. Najdłużej trwało obieranie!!! W efekcie z 500g orzechów w łupinkach, zostało do zmiksowania 380g samych orzechów. Nie prażyłam ich, bo nie przepadam za takimi brązowymi – co kto lubi. Do blendowania dodałam oliwę z oliwek, duże szczypty soli (pocieszając się, żę i tak wypocę na biegu), cukru nic.
    Idealny składnik kanapki sportowej, mój ulubiony zestaw to wafle ryżowe z masłem orzechowym i dżemikiem porzeczkowym – naturalnie też własnej roboty:)
    Po przeliczeniu wychodzi mi, że słoik masła orzechowego robionego w domu kosztował mnie poniżej 6zł. Cena masła orzechowego w sklepie: od 10zł (czasami w lidlu) do 20, a nawet 30zł.

    • Masz rację z obieraniem jest najgorzej 😉 Co do soli to nawet nie wiem, czy sama używam za dużo, czy za mało, nie przywiązuje uwagi – tak jak piszesz – się wypoci; sól jest potrzebna dla tych aktywnych ;)Super, że przeliczyłaś 😀 przypuszczałam „na oko”, że jest taniej . Pozdrawiam!

  • Kasiu zmotywowałaś mnie i zrobiłam to masło. Z 0,5kg orzechów w łupinkach, zostało samych orzechów 380g. I najdłużej trwało ich obieranie wrr:/ Orzechów nie prażyłam, nie przepadam za takimi brązowymi – ale co kto lubi. Do blendowania dodałam odrobinę oliwy z oliwek i 2 duże „szczypty” soli, pocieszając się, że wypocę na bieganiu;) Masło wyszło idealnie, następne będę robić z innych orzechów albo z mieszanki. Mój ulubiony zestaw przedstartowy: wafle ryżowe, masło orzechowe, dżemik porzeczkowy (też oczywiście robiony w domku).
    No i jeszcze aspekt ekonomiczny: wyliczyłam że ten domowy słoik masła orzechowego kosztował mnie poniżej 6zł, a masła sklepowe to koszt od 10zł (czasami w lidlu) do 20, a nawet 30zł. Smacznego:)

  • Będę musiała zrobić kiedyś, czasami nachodzi mnie ochota na masło orzechowe, lepiej sięgnąć po domowe niż takie sklepowe.

  • Jak fajnie że tak łatwo można zrobic je samemu,bo w sklepach chyba nie widziałam takiego bez zbędnych uzupełniaczy.

  • coś niesamowitego, wygląda świetnie. Olej-masło kokosowe jest smaczne samo w sobie. dzięki

  • za Nutellą nie szaleję, ale masło orzechowe… zawsze 😀
    i w weekend wypróbuję 🙂