dieta

Co zjeść po bieganiu w środku dnia?

Makaron – ulubiony produkt biegowego świata. W mojej diecie nie odgrywa on kluczowej roli, ale w szafce kuchennej siedzi zawsze i czeka na swoją szansę. Nie jem go na kolację (z kobiecego przekonania), nie robię pasta party przed startem (bo mi nie służy), na obiad za ciężki (bo po pracy biegam). Najczęściej sięgam po niego po dłuższych biegach w środku dnia. Uważam, że obiad po treningu, to jest idealna pora na makaron, a że o idealne chwile trudno, to i makaron jem niezwykle rzadko. Mniej więcej 3-4 razy w miesiącu mam taką szansę. Dziś był ten dzień, stąd i na obiad była pasta 🙂

W odżywianiu po bieganiu wyznaję:

  • Szybko uzupełnić węglowodany – kluczowe są pierwsze 30 minut. Jeżeli przyrządzenie posiłku wymaga więcej czasu, warto zjeść wcześniej banana.
  • Po bieganiu wieczornym organizm nie potrzebuje końskiej dawki węgli. Lepiej wybrać twaróg z miodem/ warzywa z rybą, niż makaron/pizze. Chyba, że rano następnego dnia czeka nas mocny trening.
  • Po bieganiu porannym stawiam na owoce i owsiankę.
  • Nie przesadzać z porcjami i kaloriami. Oczywiście, biegając dużo się spala, ale ludzką rzeczą jest się przeliczyć 🙂
    Po wybieganiach mogę sobie trochę pofolgować 😉


Wracając do tematu… Po bieganiu w środku dnia dobrze jest zjeść makaron!Opierając się o zawartość mojej lodówki i umiejętności kulinarne, dziś zdecydowałam się na makaron z pesto i krewetkami.
Szybko, prosto i smacznie, czyli to co najbardziej lubię w moim gotowaniu 🙂 A dzięki dużej dawce węglowodanów, mam energię na pozostałą część piątku 🙂

Pozdrawiam!

Share:
  • Dla mnie idealna pora na makaron jest zawsze:) nie przesadzam, mogłabym jeść go codziennie, nawet w dni, w które nie biegam:)

    • ja mam tak z bułkami i czekoladą 😉 dlatego na makaron mam już limit 😀

  • pyszności!

  • czy one mają oczy takie ogromne? przepraszam za ignorancję, ale w sobotę dopiero pierwszy raz jadłam krewetki – mrożone, koktajlowe;)

  • Kremuj dłonie na wieczór”prze snem”:) super stronka
    krysiek 🙂

    • Dzięki 🙂 kremuję a na zdjęciu są takie pomarszczone, bo świeżo po kąpieli 😀 pozdr