life stylemotywacja

10 ciekawostek biegowych! Najlepsze według rankingu RunTheWorld

Kto nie lubi śmiesznych faktów i ciekawostek? Ja uwielbiam, więc nic dziwnego, że mam kilka swoich ulubionych ciekawostek biegowych!

  1. Przeciętny, dorosły człowiek ma wystarczająco duży zapas energii w swoim tłuszczu, by biec bez przerwy 3 dni z prędkością 25 km/h! Optymistyczna teoria, ale lepiej jej nie sprawdzać!
  2. Antropolodzy z Uniwersytetu w Durham zbadali wpływ koloru na startujących zawodników i stwierdzili, że sportowcy ubrani na czerwono częściej wygrywają zawody niż sportowcy noszący inne kolory.
  3. Naukowcy z Uniwersytetu w Glasgow odkryli, że biegający mężczyźni częściej mają córki. Według ich badań mężczyźni biegający powyżej 50 km tygodniowo mają 40% szans na spłodzenie syna, biegający trochę mniej – 62%, a niebiegający 51% szans.
  4. Prezydent George W. Bush przebiegł Houston Marathon w 1993 w czasie 3:44.
  5. Katie Holmes ukończyła NYC Marathon w 2007 z czasem: 5:29.
  6. 26 kości, 33 stawy, 120 więzadeł oraz sieć powiązanych ścięgien, nerwów i naczyń krwionośnych – to wszystko i to w jednej stopie – musi współpracować ze sobą podczas naszego biegu.
  7. Jeden krok angażuje około 200 mięśni.
  8.  Światowej klasy piłkarze podczas 90-minutowego meczu przebiegają około 11 kilometrów
  9. 82% biegaczy uważa piwo/wino za napoje nawadniające. 
  10. Wszystkie do tej pory przeprowadzane badania zgodnie dowodzą, że ulubionym posiłkiem biegaczy są banany!

 

Pozdrawiam!
PS Macie jakieś swoje? Ulubione? Zaskakujące? Wyjątkowo zapadające w pamięci?
Share:
  • www.runwithmum.pl

    Wiedziałam, że coś jest w tym czerwonym 🙂 zawsze lubilam i nawet mam taką małą tradycję, że na ważne dla mnie wydarzenia sportowe ubieram czerwona bielizne 😀

  • pafcio

    Robert Korzeniowski mógł „przejść” maraton szybciej niż niejeden ambitny amator biegowy. Zawody pokonywał z prędkością 14km/h = 4:28min/km (w maratonie to czas 3:10). Prawie jak Chuck Norris! Swoją drogą ciekawe jak wyglądałby start pana Roberta metodą Galloway’a? 🙂

    PS Podczas jednego z półmaratonów w Warszawie mijałem p. Roberta uczestniczącego „spacerkiem” w biegu. Przybiliśmy „piątkę” i wymieniliśmy kilka zdań. Ja wtedy dałem z siebie wszystko a on, skubany!, treningowo przyszurał na metę zaledwie kilka minut po mnie. Wyobrażam sobie, że gdybyśmy startowali tylko we dwóch to w trakcie chodu nuciłby to:

    https://www.youtube.com/watch?v=TNwkN9vrUYY

  • A ja mam taką ciekawostkę: Człowiek idzie na siłkę przypakować, wskakuje na bieżnię, żeby zrobić
    5 minut rozgrzewki a tu nagle same wychodzą jakieś interwały, albo na chwilkę człowiek się zamyśli a tu już 10km… Trzeba uważać z tymi rozgrzewkami.

  • Pingback: Ze Źródeł #48 » Kuba Osiński()

  • Punkt pierwszy wygrywa! Nie bez przypadku chyba znalazł się na tej pozycji 😉